Sample Image





Ale w oczach mu się zaćmiło i miał znowu wrażenie, że pątniczka na chwilę znikła przed nim.
Potarł czoło ręką drugą. Alkesta patrzyła w morze i mówiła:
— Jdź do Delf.
.. A wtedy ja może pójdę do Aten... I znowu twarz jej stała się ogromnie smutną.
Chajrefont zamyślił się i jął po chwili mówić
w te słowa:
— Sokrates twierdzi, że należy zamykać oczy i zatykać uszy, albowiem zmysły łudzą i nie dają rozważnie
myśleć. Tymczasem, gdy tak szepce morze, gdy mi tak szumią leciutko gałązki, gdy śpiewa słowik i ty mówisz, myśl moja żyje w jakiemś jasnowidzeniu...
— Sokrates mówi rozumnie, ale i ty mówisz rozumnie. Tęsknisz do nieskończoności? Ty może jesteś na drodze do niej... Ty...
Wyraz "ty" powiedziała znowu z dziwnym naciskiem.
Chajrefont wyciągnął rękę, ale jeszcze się zawahał. Alkesta obróciła teraz na niego oczy a spojrzenie jej stało się głębokie.
— Czas, aby to wszystko się stało, aby Sokrates zbadał tajemnicę Delf, abym ja wróciła do Aten, aby...
I urwała, jakby to ostatnie życzenie miało być wypowiedziane przez inne usta, wyśpiewane przez inne oczy, wyczarowane z przepaścistych tajemnic przez jakiegoś mitycznego bohatera.
Chajrefont czuł budzącą się w nim energję. Płomienie owiały jego głowę. Chciał uczynić jej wyznanie, ale głos uwiązł mu w gardle.
Chwycił ją tylko w pół i zdało mu się, że się wcale nie broniła. Niebo jakieś otwarło się w jego duszy.
Przez chwilę miał wrażenie, że bluszcze dokoła zamieniły się w perłowy obłok, że ulatuje na tym obłoku w błękity, w nieskończoność szczęścia.
I znowu zdało mu się, że Alkesta niknie mu w objęciach, że jest sam, że to wszystko jest tylko snem.
Wtedy otwierał oczy i patrzył.
A ona wypływała ku niemu jakby z jakiejś mgły.
Posłyszał jeszcze szept:
— Idź do Delf i wracaj pospiesznie.
— Gdzie i kiedy ciebie odnajdę?
— Gdy Wolność będzie mogła wrócić do Aten.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>