Sample Image




Tłum, który kupił się dokoła niej, wierzył w nią teraz, patrzył na nią jak na swego wodza, czekał nowych jej słów, czekał poprostu skinienia tej ręki wzniesionej, aby się
rzucić na Anyitosa i hyperetów i jak fala po wątłym piasku przejść po nich. Przed drżącym z gniewu Anyitosem zjawiła się w tej chwili inna Alkesta, jego bratanica.
— Stryju, ustąp! — rzekła do niego silnym głosem. — Twoje czasy skończyły się.
Anyitos, zupełnie nad sobą nie panując, chwycił ją nagle za ręce, rzucił na kamienie i kopnął.
Ale niby ryś raniony skoczył ku niemu Chajrefont z nożem w ręku, któremu krzyknęła nad głową stojąca na wodnicy Alkesta:
— Pomścij ją!
Lecz jeden z hyperetów zdążył z boku chwycić Chajrefonta za rękę, drugi wyrwał mu nóż, trzeci rzucił go o ziemię.
Wtedy Alkesta z wodnicy zawołała;
— Obywatele I Śmierć mordercy Sokratesa!
To była ostatnia kropla, dolana do puharu. Zakotłowało się w Rynku.
Zaczęły latać kamienie, tłum z gołemi rękami rzucił się na otaczających Anyitosa hyperetów.
Bluznęła pierwsza krew a popłynęła z piersi starego sandalnika Zenona, który jakby umyślnie na miecz wystawiony się rzucił.
Rozległ się okropny krzyk Assji, która runęła na zwłoki ojca.
To jeszcze bardziej rozjątrzyło tłumy.
Z okrzykiem: "Śmierć mordercom Sokratesa" rzucono się na ów niewielki, ale uzbrojony oddzialik hyperetów, który, cofając się ustawicznie, zasłaniał Anyi-
tosa.
Co chwila jakieś stalowe żądło wpijało się w nacierający tłum, co chwila ktoś padał z jękiem na kamienie. Nareszcie skupiono się u wylotu małej uliczki.
Hypereci w dwa rzędy ustawieni powstrzymywali napór tłumów, a Anyitos, widząc za sobą wolną drogę, rzucił się do ucieczki. Po chwili hypereci zostali złamani.
Tłum z wrzawą niesłychaną pogonił za Anyitosem.
Dobiegli do jego domu. W moment otoczono go ze wszystkich stron. Tłum niby fala wlał się różnemi drzwiami.
Ale Anyitosa nigdzie nie było.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>